WARGIZ Berendey - został sprowadzony z hodowli BERENDEY która sławna
jest z osiągnięć wystawowych swoich psów.
Co skłoniło mnie do kolejnego zakupu z tej hodowli???
Pierwszym moim psem z hodowli Berendey był BARHAN - pies ze
wspaniałym charakterystycznym temperamentem terytorialnym i
zewnętrznym. Cechuje go wysoka odporność psychiczna, energia
fizyczna - to pies, któremu na zewnątrz za wiele nie musiałem
tłumaczyć - on zawsze mnie rozumiał i robił prawie wszystko po mojej
myśli - dziś mogę z całą pewnością napisać tutaj że to inteligentny,
zdrowy, cały czas aktywny pies i doskonały reproduktor.
Barhanowi świat zewnętrzny kojarzył się pozytywnie i był nastawiony
dobrze do niego - pies którego nigdy nie musiałem nigdzie
dyscyplinować...
Bardzo mi zależało na samcu o podobnych predyspozycjach psychicznych i fizycznych.
Wychowując Wargiza, zwracałem szczególną uwagę na jego wrażliwość, obciążenia poza terytorialne.
Dostrzegałem od pierwszych chwil, że teren zewnętrzny ma na niego uspakajający wpływ, osłabia jego temperament,
jest psem łagodniejszej natury i dużo inaczej reaguje na życie poza hodowlą.
W psie wystawowym typu CAO utrzymanie naturalnych zachowań jest coraz trudniejsze, psa wystawowego trzeba częściowo
uczyć dotykania czy obmacywania przez obcych, a to bez jakichkolwiek przygotowań jest niebezpieczne - tym bardziej kiedy
pies w ringu jest w stanie łatwego pobudzenia. Z tym może być rożnie, ponieważ nigdy nie wiemy do końca czym ktoś może
pobudzić psa - pies w jednym ułamku sekundy może stracić panowanie nad sobą bo jego psychika tkwi między dwoma
światami- drzemiące dzikie instynkty pierwotnego psa i grzeczne bycie na nasze słowo w ringu.
Wydaje mi się ze nasi czworonożni przyjaciele poza swym terytorium częściej reagują na nasze uczucia niż na słowa - dlatego
w ringu należy kontrolować swe zachowania, być samemu spokojnym - nad tym należy pracować. Kiedy nasz piesek wyczuje
nasze podekscytowanie czy strach przed kimś to od razu może zaatakować go.
U niektórych psów wystawy mogą zakłócać wcześniej przygotowany program, może on spalić na panewce, gdyż pies nie wie
czego od niego tak naprawdę żądamy i w rezultacie może powstać błędne koło.
Właściciele psa typu CAO muszą zdawać sobie sprawę, że ten pies nie jest kolanowym kanapowcem i nie może służyć tylko
dla zaspokojenia wystawowych potrzeb - to nie jest rasa ozdobna - wrażliwość psychiczna ma ogromne znaczenie na
zachowania w ringu.
Z psem, czułym na świat zewnętrzny, początkowe postępowanie musi być ostrożne i przemyślane - psy na początku często
są otumanione klimatem wystawowym.
Wargiz ma bardzo silnie zmysły terytorialne i nie działają na niego sztuczki psychologiczne, na zewnątrz zachowuje się
swobodnie i wstrzemięźliwie w stosunku do obcych psów i ludzi, reaguje spokojnie i bezstresowo i w określony sposób na
zaistniałą sytuację - daje do zrozumienia, że nie lubi być otaczany przez nieznajomych - da się to w nim zauważyć.
Odpowiada na nowe bodźce nieprzychylnym wzrokiem i spokojną mową ciała.
Jest psem o umiarkowanej agresji - jego młodzieżowy umiar wyrażany jest pewnością siebie okazującą bez przeżyć
wszystkie napotkane trudności.
W ocenianiu czegoś rozważa to niegroźnym spojrzeniem, w którym ocenia to optymistycznie i nie zaniża swego zachowania
wybuchową agresja i gwałtownymi nieuzasadnionymi reakcjami. Jest psem, który będzie pomału wchodził w samczość -
czy ten delikatny a zarazem dobrze zapowiadający się na przyszłość charakter zmieni się na gorsze???
Pewne gwałtowne czy gniewne reakcje zanikają z wiekiem, utrzymują się lub pojawiają się z wiekiem.
Jak dla mnie to jeszcze samczyk....
Obserwacje i praca z psami wzbierana przez lata obcowania z nimi, przygotowywania ich pod ring pomagają mi wychować
i wstępnie ukształtować psa pełnego temperamentu na swym terenie i niekłopotliwego przyjaciela poza nim - nie ingerując
zbyt mocno w jego wrodzoną psychikę.
Wszystko wskazuje na to ze nie będzie to pies z taka dawką entuzjazmu jak Barhan który wchodził z wielkim uniesieniem w ring.
Wychowywanie własnych czy zakupionych psów jest dla właściciela czy hodowcy wdzięcznym zajęciem, poznaje on to co trzeba
widzieć w rozwijającym psie - jak sobie radzi w rożnych fazach rozwojowych, jak reaguje na lęk przed obcością, zależność od
właściciela, jak wykazuje tolerancję w stosunku do obcych na swym terenie i poza nim jak i gdzie ich toleruje - a to dla niego
oznacza akceptację lub nie.
Różnice w przypływie gniewu na obcym i na własnym terenie w pierwszych chwilach są ważne, kiedy złość się rodzi jak dąży do
i w którym okresie dąży do samodzielności - to będzie świadczyć o jego charakterze.
Aby uzyskiwać zdrowe potomstwo hodowca musi podejmować pewne ryzykowne decyzje, pozostawianie swego potomstwa,
zakupu z zewnątrz, dopuszczenie ich do wystaw by uzyskać uprawnia hodowlane, by później dopuścić ich do cyklu rozrodczego -
to kilkuletnie wypracowywanie własnej wizji celów-a to nie jest łatwe życie...
Żeby to zrozumieć i oceniać czyjąś pracę hodowlaną trzeba po prostu tkwić w organizmie tej ciężkiej roboty.
Wielokrotnie widywałem jak troskliwa praca hodowcy była obalana w ringu błędnymi decyzjami sędziów.
Ja rozumiem, że wystawianie psów to znacznie więcej niż założenie psu obroży i smyczy, by przeprowadzić go po ringu, to są
pokazy gdzie psy muszą być do tego przygotowane przez właściciela, a od psiej strony psy muszą to jeszcze lubić.
W naszej rasie pierwsze pojawienie się psa na wystawie powinno być wynikiem miesięcy przygotowań a i tak niekiedy psy tej
rasy odmówią z nieznanych nam przyczyn zaprezentowania się zgodnie z przygotowaniami do ringu- taka ich natura.
Wystawy to współzawodnictwo i powinna tworzyć się prawdziwa więź między właścicielami psów i atmosfera przyjaznego
współzawodnictwa.
Wystawy to ciężka harówka i przynosząca profity tylko nielicznym szczęściarzom a większość ludzi wystawia psy raczej z miłości
do nich niż dla tytułów , a znawca ras poprzez sędziowanie dostarcza nam dużo przyjemności i bólu - jeżeli nasz ulubieniec jest
dobry w ringu niech wygrywa.
Wargiz nie do końca jest psem moich marzeń - moim ulubionym psem jest Hammer z Winnickiego Wzgórza przede wszystkim
jego charakter który umie się dostosować do danej sytuacji odpowiedzieć odpowiednio na rosnące zagrożenie.
Ja kocham i szanuję psy użytkowe czy wystawowe - dobrze poprowadzone przez nas mają wielką dostojność od której nie
można o tak po prostu uciec, ich racjonalna przyszłość jest poniekąd naszą robotą...
Dla mnie wspaniałe jest to, że mogę ze swoimi psami robić wszystko to co należy do opiekuna.
A zrównoważony pies zaczyna się od zrównoważonego przywódcy:)...
PS. Dobry pies stróżujący - obrona swego terytorium(gniazda)jest równa oddaniu swego życia.
Pies wystawowy-adrenalina czy chemia wyłączona na czas prezentacji w ringu brak sygnałów agresji, cierpliwy, panujący,
niereagujący pochopnie, ale nie cieszący się na widok obcych a przede wszystkim nie CHCĄCY bawić się z nimi PRZY RINGU.
Uważam ze te dwa psy powinny być przez każdego opiekuna odróżnione i pozostać psami ze swymi predyspozycjami, nie
wykorzeniać wrodzonych zdolności psa a przede wszystkim nie mącić w głowie.
|