|
Jazon z WW długo
wyczekiwany następca
Jazon
z Winnickiego Wzgórza to dziecko po parze Doris z WW i mojego
wspaniałego Barhana. Temu kto śledzi moja stronę internetowa która
jest poświęcona właśnie moim psom- nie muszę go nikomu przedstawiać.
Chciałbym tylko mocno podkreślić ze Barhan jest wielce zasłużonym
psem dla hodowli z Winnickiego Wzgórza i dużego pogłowia rasy CAO w
PL.-wiele jego znakomitej krwi płynie w polskich hodowlach. Kiedy
Barhan (ZORRO) szykował się na zasłużony w hodowli odpoczynek,
zaplanowałem ostatni jego miot, po raz drugi wybranką została Doris
z WW. Córka Ak-Nuker Baykałay i Ak-Nuker Hammera z czystych prostych
linii psów stróżujących , postanowiłem, że będzie to niestety
ostatnie krycie Barhana na Winnickim Wzgórzu i ciągłym moim
pragnieniem było by w końcu doczekać się jego następcy. Kiedy
przyszedł dzień narodzin, a Doris skończyła rodzić SZCZENIAKI,
nadzieja o drugim Barhanie zgasła, bo nic ze szczeniaczków nie
przypominało swego ojca. Dopiero kiedy za trzecim razem zajrzałem do
malców i ich mamy ku swojemu zdziwieniu ujrzałem to na kogo z
nadzieją i niecierpliwością długo czekałem - przy nosie Doris leżała
i popiskiwała maleńka czarna kuleczka. Od razu spostrzegłem, że to
jest coś nowego, delikatnie złapałem i uniosłem go. Obracając nim
nie mogłem się na niego napatrzeć, cały praktycznie czarny i co
najważniejsze od razu widziałem w nim małego Barhana. Czułem ze w
spadku to on przejmie właśnie wzory ojcowskie, cechy fizyczne i
psychiczne - przytuliłem go, a jego mamę mocno ucałowałem i w duchu
pomyślałem to kolejny krok do celu, a cierpliwość została
wynagrodzona - od tamtej chwili codziennie spoglądamy sobie w oczy.
Mały Jazon od pierwszych chwil rósł w siłę i z dnia na dzień
zwiększał swoje rozmiary.
Jazon , tak jak ojciec, jest silny i niezależny, chce wszystkiego dotknąć,
spróbować. To maleństwo późno przyszło na świat i było fizycznie
najmniejsze w miocie – był mały ale silny, zwinny, poruszający się w
grupie jak piskorz i nie dawał się tak łatwo innym zwieść .
Mimo późnemu przyjściu na świat, wbrew wszelkim przeciwnościom Jazon
na miękkich nogach niezdarnie i pokracznie już niewspierany tylko
ochraniany przez swoja mamę pierwszy zaczął się na nich z cała swą
mocą unosić i niepewnie poruszać by w efekcie końcowym wprawiać się
w ruch z gracją i wdzięcznością, a ja zastanawiałem się jak to być
małym zwierzęciem, kiedy zaczyna ono czuć, otwierać oczy , patrzeć,
widzieć myśleć, rozpoczynać niezdarnie chodzić i stawać się
odważnym. Każdy z malców ma inny ale wyjątkowy charakter kiedy jeden
drugiemu wymierza swą sprawiedliwość temu który próbował zając jego
miejsce ciągle wpatrzony w niego zastanowiłem się co z niego
wyrośnie bo był to mały niejadek i robił wszystko po swojemu -jako
najmniejsze szczenię był przez resztę rodzeństwa odpychany dlatego z
dnia nadzień robił się bardziej niezależny widać było tą
przebiegłość i samodzielność. U takich maleństw to tez świadczy o
ich zaradności, żadne przegrywane przepychanki czy nowe wydarzenia
nie wywoływały w nim wycofywania się...
Malce dorastające przy mamie czuja dzikość a dzikość to wolność, kiedy
przychodzi głód który u maleńkich szczeniąt potrafi pobudzić
pierwsze najczulsze zmysły które wykazują do siebie szacunek i
ostrożność lub nie . Widząc śpiących w nieustanej czujności,
budzących się w ruchliwości i nieufności bo może mi pokarmu braknie,
bo sutek oznacza żyć lub nie. Kiedy zaczynają widzieć nosem bo to
ich tajemniczy świat spostrzeżeń i wstępnych zachowań, one same dążą
do samodzielności by sobie poradzić to naturalne prawa dorastających
zwierząt które kształtowały się przez wieki. Z czasem gdy kształtuje
się nowa struktura miotu i siły się wyrównują niektóre najsilniejsze
malce już pokazują agresje, widzimy który daje sobą pomiatać a
które twardo stawia im czoła-to są prawidłowe ich odruchy. W ten
sposób udoskonalają swoje zdolności i podejmując z tygodnia na
tydzień nowe lub instynktowne decyzje. Małe szczeniaki na ogół w
nieznanych miejscach łatwo się płoszą gdyż przeczuwają obawy .
Jazon zawsze w obcym miejscu czuł się swobodnie i nigdy nie
sprowokowany nie nastawiał się wrogo ale przyparty do ściany
potrafił wykorzystać to co ma w genach. Po odłączeniu od miotu rosół
i czerpał wiedzę stada, uczył się życia wśród słabszych i
silniejszych, nie czując niebezpieczeństwa . Każdy kto ma większą
grupę charakternych psów widzi ze pewność siebie ma swoją stadną
cenę, Jazon pomału ujawniał swoją osobowość, uczył się w stadzie
wypatrywać zewnętrznych zagrożeń, ostrzegać przed nimi, nie dawał
się nikomu zastraszyć i jak każdy młody pies buntował się przeciwko
stadu i tak budował pozycje społeczną.
Jazon po ojcu odziedziczył b.dobry stopień inteligencji
emocjonalnej, po aknukerowskich przodkach wysoką czujność na obcy,
zewnętrzny ruch .
W relacjach z ojcem w ryzykownych zachowaniach przyczajony nie
chronił się przed próbą pojedynkowania. Zbierała się w nim odwaga
ale ojciec często mu przypominał kto tu rządzi podrastając podsycany
testosteronem igrał z ogniem zaczynając pokazywać swoje zadowolenie
lub niezadowolenie do czasu wychodząc z tego bez szwanku tak
utwardzał się w stadzie.
A ja mogłem zajrzeć do ich świata.
Nie da się ich poznać do końca bo geny CAO to zapis wiele stuleci
psów którym przyszło pomagać człowiekowi w trudnych ciężkich
warunkach egzystencji, walka z drapieżnikami i ochrona przed
złodziejami kształciła wygląd i charakter psa, który stał się silny,
nieustraszony, Stałe ochranianie stad i domostw od niebezpieczeństw
doskonaliło umiejętności tych psów-stąd zapisana w puli genów
agresja do obcych zwierząt i ludzi. Ich naturalne instynkty,
to szczególna aktywność nocą na widok intruza hałaśliwy ,na swym
terytorium w strefie naszego zagrożenia nieżyczliwy wobec obcych i
podejmuje decyzje z głowy. Te psy natychmiast zmieniają zachowanie w
przypadku faktycznego zagrożenia.
Dużo ostatnio mówi się o starych typach psów, o ich dawnych
naturalnych zachowaniach w których psy niby potrafiły przejrzeć
zamiary innych. Psy istnieją od czasów prehistorycznych ich dzieje
liczą tysiące lat napisano wiele o ich układaniu, udomowianiu i ich
relacji z człowiekiem, który jak na tamte czasy ich nie psuł lecz
wypracowywał udoskonalał z pokolenia na pokolenie. Początkowo
pracowano nad charakterem typowo użytkowym-bo psy pomagały
człowiekowi , Pilnowały dobytku, bydła kóz owiec które było
podstawa w wyżywieniu całych rodzin, strata każdego rzeźnego
zwierzaka oznaczała ubytek zapasów. Bydło kozy owce dostarczały
mleko i mięso z których robiono zapasy jedzenia- to stanowiło o
przeżyciu wielu rodzin.Trzeba jednak pamiętać ze wówczas natura i
życie stawiało im trudne warunki te psy musiały być niezawodne w
takim obejściu, wbrew jakiejkolwiek opinii one musiały być osłoną
ludzkiego życia, bez niczyjej pomocy musiały ostrzegać odstraszać
bronić w chwilach niebezpieczeństwa na śmierć i życie gospodarzy i
inwentarza -tak powstał pies ochraniający stróżujący. Można zadać
sobie pytanie czy w dzisiejszych czasach jest komuś potrzebny taki
pies który bez namysłu atakuje wszystko co obce??? Uważam ze
udomowiony współczesny pies używany do stróżowania powinien mieć
zachowany niezależny instynkt stróża, musi być psem czujnym i
spostrzegawczym ,zawsze na warcie, nieuległy wobec obcych, a dla
zaprzyjaźnionych bezgranicznie oddanym wiernym -krotko pisząc
działać gdy przychodzi realne zagrożenie ....
Hodowla wymaga sporo wiedzy i doświadczenia i nigdy niewiadoma co
stanie się jutro czy będzie wzlot czy upadek Nie ma sprawdzonego
sposobu na krycia by uzyskać coś identycznego a niekiedy prostym
sposobem kryjąc po raz drugi tą samą parę rodzi się ostatnie
szczenię w historii długoletniego reproduktora które jest wierną
kopia swego ojca-a hodowca doczekuje się tego czego pragnął i na co
wyczekiwał 9 lat
PS. Po kilku latach w hodowli CAO, regularnych wizytach na wystawach
i ciągłych obserwacjach swoich psów powoli dochodzę do wniosku, że
jest prawie niemożliwe wyhodowanie psa o silnym zacięciu do
pilnowania i jednoczesnym "zamiłowaniu" do bycia wystawianym. Z
własnego doświadczenia wiem, że te które są idealnymi stróżami
obejścia, nieufnymi, nie znoszącymi obcych, stają się zupełnie nie
do poznania na wybiegu. Tracą swoją dotychczasową pewność siebie,
praca na własnym terenie i ta na ringu wystawowym to dla nich rzecz
nie do pogodzenia i nie mająca ze sobą nic wspólnego. Pies mający
dobre osiągnięcia wystawowe, to taki który pewnie czuje się na
zewnątrz, ma zaufanie do ludzi których nie zna dobrze co pomaga mu
zaprezentować dobrze swoje walory eksterierowe. Różne jest
zapotrzebowanie na psy CAO ale także psy każdej innej rasy
pracującej, jedni szukają psa wystawowego dla których charakter
stróża z krwi i kości to rzecz drugorzędna, inni oczekują Azjaty
którego temperament i chęć do pracy to jego główny atut.
|