| |
PLUSHKA Ak-Nukker - suka hodowlana.
WYNIK TESTU NA DYSPLAZJE - HD A - bez dysplazji. |

| ur. 02.04.2006 |
maść: rudy z białym |
rodowód: ......................................................... |
PLUSHKA
Ak-Nukker
|
ojciec: EDGAR Ak-Nukker
|
ojciec: Danila Banhoriot |
ojciec
matka |
| matka: Itaka Ak-Nukker |
ojciec: Dżalt Sakhur Ak-Nukker
matka: Togolok Ak-Nukker |
matka: ROKSANA Ak-Nukker
|
ojciec: Habib |
ojciec
matka |
| matka: Czartysz Ak-Nukker |
ojciec
matka |
PLUSZKA ZIMNOKRWISTA DAMA
| |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |
|

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |
|

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 4 lata. |
| |

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |
|

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |

PLUSHKA Ak-Nukker - 3 lata. |
Paluszka Ak-Nukker zagościła na stałe w mojej hodowli w 2006 roku.
To jeszcze młoda, ale bardzo zdolna i obiecująca suczka, nadzwyczaj pomysłowa, a jej siła i energia życiowa jest nie do "zdarcia".
Wywodzi sie z bardzo dobrej gałęzi hodowlanej o legendarnych wręcz tradycjach.
W swym nowym domku na wzgórzu szybko przystosowała się nowego siedliska i do naszych warunków życia, mamy z nią bardzo dobry i bliski kontakt. Jest też dobrą strażniczką, ostrzega zawsze przed niebezpieczeństwem, a w stadzie dobrze zaaklimatyzowała, lubi zabawy i przygody. Dla domowników i zaprzyjaźnionych jest potulna i miła, przyciąga jej rozrywkowy charakter, nieskończona ilość zapału i zwierzęcej energii.
Dla mnie osobiście to wręcz mała bohaterka, o wspaniałym charakterze i z nadnaturalnymi zdolnościami, które dają olbrzymie możliwości i bardzo dużą aktywność. To co o niej napiszę to nie są czcze przechwałki, bardzo wysoko ja oceniam i od początku widziałem w niej wiele dobrych cech i duże możliwości.
Jest w wieku dorastania i ku naszej uciesze prawidłowo się rozwija. Natura świetnie ją wyposażyła, a mi zesłała kolejnego kompana i uczciwe pilnującego pieska.

30 dni |

30 dni |

4 miesiące |

3,5 miesiąca |
3,5 miesiąca |
3,5 miesiąca |
3,5 miesiąca |
|
|
|
By zostać zawodowym stróżem, malec powinien od początku być nieustraszony, zawsze mieć otwarte i bystre oczy, uszy nastawione niczym radary i czujny nos - to ma w przyszłości pozwolić wypatrzeć w porę każde niebezpieczeństwo. Powinien zręcznie i zdecydowanie poruszać się po pilnowanym terenie.
To najważniejsze widoczne cechy zewnętrzne, którymi muszą go charakteryzować.
Wewnętrznie musi cechować się mądrością i rozwagą, w sercu musi mieszkać spokój, waleczność i całkowite oddanie i miłość do domowników i terenu.
Powinien też być odporny na stres i ból, nie oddawać pola przed przeciwnikiem, ale też cechować się odwagą i rozważna oceną takich sytuacji.
Te lekcje odwagi i szczenięca zdolność z czasem rozwinie w nim prawdziwego stróża.
Moim zdaniem to psy mądre i łatwo potrafią wyczuwać wiele sygnałów - ważne jest. żeby pies nie wyczuwał, że właściciel denerwuje się czy boi. Wiem z własnego doświadczenia, że nie wolno jako właścicielowi okazywać strachu przed nimi - bo one to wyczują i wówczas będą próbowały dominować.
Takie próby są wskazane, jeżeli nie będzie sie buntował czy protestował w młodym wieku to będzie kiepski stróż na przyszłość. Oczywiście takiemu malcu nie wolno z chodzić z drogi i w takich momentach właściciel musi mieć twarda rękę, która go szybciutko ułoży.
I to jest najważniejszy test na psa stróżującego.
Dlatego, aby właściwie rozwijać kulturę stróżowania, należy wybierać szczenię do hodowli psów pilnujących, które się pod tym względem najlepiej spisuje, ale to nie jest to takie łatwe jak się łatwo opisuje.
Gdy już posiada się takiego malca, należy pokochać, docenić i mądrze wykorzystać jego przeznaczenie, aby nie pogrzebać takiego cennego charakteru, złe postępowanie zagrozi całej tej rasie psów stróżujących - to powiano być twarde i podstawowe prawo hodowli.
Zepsutego charakteru tak szybko nie da się cofnąć.
Moja Pluszka już jako podrostek przejawiała przewagę szczenięca nad innymi rówieśnikami, w ten sposób domagała się lżejszego życia wśród rówieśników. Jako nowy szczenięcy uczestnik stada wyjątkowo ostro zaczęła sie stawiać, by mieć lepszą pozycję w nowym gronie.
Żyjąc w nowym stadzie ma zdolność pakowania się w kłopoty i chce udowadniać, że nie jest byle kim, że należy sie z nią liczyć, a to że pokazuje szczenięca odwagę, nabiera pewności siebie i wzmacnia emocjonalnie.
Jej klucz do sukcesu to niezatracone cechy dzikości i pewności na swym terenie, na zewnątrz ma jednak poprawny kontakt z cywilizacją,
Myślę, że ta suka jeszcze nie raz błyśnie na zewnątrz i wewnątrz hodowli i zawalczy godnie o koronę.
Jej nauka dorastania nie jest lekka, jako zawzięta dzielna i paradna małolatka przebywając z starszymi psami śmiało dołącza do awantur czy spięć. Nie patrzy kto w stadzie nosi spodnie, napędzana użytkową krwią przodków nie uznaje żadnych ustępstw, tylko szuka nowych przygód,tu instynkt czyli wewnętrzny odruch nie zawsze jest jej dobrym doradcą.
A po batach nie schodzi tak szybko do porządku - mocno walczy od przybycia do hodowli o wysokie członkostwo w grupie, ostatnio chyba dzięki uprzejmości naczelnym cało wychodzi z kłopotów.
Potrafi mądrze zaatakować w odpowiedniej chwili i ma do tego dryg - taki młody herszt i nie jeden pies nie może się z nią równać.
Wystaw - klasa szczeniąt |

14 miesięcy |

14 miesięcy |

14 miesięcy |

14 miesięcy |
Jest ciągle zainteresowana co sie dzieje w wokół niej. Pluszka cały czas chodzi po placu zabaw, szuka przygód i udowadnia swe młodzieżowe zdolności, spaceruje napięta, wyprostowana i z uniesiona głową, ma szalone pomysły i marzenia.
Niekiedy wystrojona w zęby szuka okazji by kogoś zaczepić czy nawet dziabnąć, te "popisówki" budzą u innych lęk, ma nieokiełzany temperament i potrafi nie tylko mi "zagrać czasami na nosie". I trudno jej te zaczepki wybić z głowy.
Tej nastolatki nikt nie rozumie tak jak ja, niejednokrotnie widzę jak kierowana instynktem dominującym pokazuje swoje umiejętności,
Chociaż ma nikłe szanse, to często zaprasza swych rówieśników i starszyznę na ring nie spuszczając przeciwnika z oka i wyjaśniają sobie różnice zdań. Staje pyskiem w pysk z ryzykiem przegranej - często swe siły podaje próbą i nie przebiera w przeciwnikach i w ich rozmiarach,
Zawsze jest pewna siebie i robi to z wielką gracją, nie daje sie łatwo wykiwać i w cierpieniach walczy o swa pozycje i godność nawet w obliczu z góry przegranej pozycji . Nigdy sie nie użala, a jej największymi sprzymierzeńcami jest samodzielność i siła przebicia.
A życie w stadzie wymaga wiele mądrości i przebiegłości od dorastającego w nim szczeniaka.
Niekiedy jak Pluszka coś przeskrobie w takich chwilach szuka oparcia u ufnego gospodarza Barhana, za którym sie kryje i wykorzystuję jego pozycję.
Na widok jedzenia wyraźnie odzyskuje cechy dzikości i jej silny instynkt nakazuje podkradać i zdobywać jedzenie, chomikować je i pilnować. Gdy któryś pies się zbliża do jej ukrytego "skarbu"- rozpętuje się istne piekło, a kość surowa czy inny smakołyk stanowi wielką pokusę, gdy pojawi sie przez przypadek na wybiegach wówczas robi sie gorąca.
W takich momentach Pluszka ma szybki refleks, jest silna i ma prawdziwy "żar w sercu" - jej czyny mówią więcej jak słowa.
Ma zawsze chęci by ostatnie słowo należało do niej, do ustalania pozycji i nie pęka przed samcami, a w razie potrzeby używa swych kłów i pazurów - czy jej "charakterek" nigdy się nie zmieni ?
Takie podejście mi sie podoba.
| |

14 miesięcy |
|

14 miesięcy |
|
Dorastałem od dziecka na roli, wychowałem sie z psami i innymi zwierzętami domowymi i mam do czynienia z psami do dziś.Jednak takich szczerych i uczciwych charakterów jaki maja Azjaty do tej pory nie spotkałem, dlatego są przeze mnie tak lubiane.
To prawdziwa pierwotna rasa stworzona już z cechami pożądanymi na potrzeby człowieka i ochronny jego mienia, a nie sztucznie wyhodowana przez człowieka.
Ta rasa stworzona przez natare oparła się i opiera się jakimkolwiek zmianom. Poprzez swój silny, wrodzony instynkt terytorialny jest to pies, którego nie musi się wiele uczyć. Cechują go ogromne zdolności przystosowawcze przenoszone genetycznie przez wieki, wrodzona nieufność i ostrość dla obcych na swym terytorium Te cechy i pokaźna sylwetka pozwalają skutecznie pilnować, przepłaszać a nawet powalać na ziemie natrętnego i nie proszonego gościa, nie czyniąc mu nic specjalnie złego.
To, że psy na komendę rzucają sie na rękaw czy ludzkie gardło,jest to polecenie sprzeczne ze wszystkimi instynktami psa użytkowego,ale tak sie je trenuje od lat, jest to wynik "wychowania" przez człowieka i jest to moim zdaniem wynaturzenie,
Prawdziwie i dobrze prowadzony stróż nie powinien wpuścić nikogo na swój teren a w razie zagrożenia czy pojawienia sie obcego na powierzonym mu terytorium, powinien intruza zagonić w odpowiednie miejsce, spokojnie pilnować i nie spuszczając go z oka.
Jeżeli intruz dalej zachowuje się agresywnie, jak wszystkie psowate powinien zaatakować dolne części ciała. Psy powinny intruza zwalać z nóg, powalać na ziemie,gdy intruz powalony spokojnie leży, pies powinien pilnować go nie pozwalając mu ani drgnąć i czekać na swego pana,co on zadecyduje. Takie oczekiwania potrafią zaspokoić pilnujące i właściwie prowadzone psy czysto - użytkowe.
I w ten sposób potrafią tkwić długi czas na posterunku i nie trzeba żadnych zabiegów treserskich, bo są to psy niezależne i mają to instynktowne, to jedna z najlepszych stworzonych maszyn do pilnowania które stworzyła sama natura,to stróże przyszłości.
Psy stróżujące nie powinny rzucać sie na przedpiersia czy gardła ludzkie - tak zachowują się kotowate - to one duszą swą zdobycz. Azjata gdy pokocha właściciela, jego rodzinę, terytorium,tak jest im w całości oddany.
Trzeba na początku dać im czas i odpowiednie zrozumienie, inaczej serce psai jego zaufanie może być na zawsze stracone.
Pies szkolony na obronnego nie dorasta do naturalnego zrodzonego obrońcy, jakim jest Azjata. Oczywiście i tu nie ma mocnych psów na cwanego napastnika.
Nie będę pisał o charakterach i użytkowości, to może wywołać zamęt, zatrzymajmy sie na PILNOWANIU.
Prawda jest taka, ze 80 %, a może więcej wszystkich Azjatów pilnuje terenu za tzw. "michę" i świata nie widzi i nie zobaczy, musi to robić dobrze, bo inaczej trafi do schroniska, lasu, na ulice czy do piachu - tak psy żyją czy kończą, a tego nikt z nas hodowców i miłośników rasy nie zmieni. Jeżeli wrodzony charakter szczeniaka będzie przygotowany do pełnienia funkcji ochrony obejścia, żywot jego będzie bardziej znośny i nie będzie narażony na ciężki los.
Dlatego jak widzę taką kulturę nauki stróżowania to mi serce rośnie i spoglądam ufnie w przyszłość tej rasy, może to jeszcze nie jest moja duma, ale ta wizji i niezłomna wola pozwala traktować ten materiał hodowlany jak niekończący się "warsztat pracy".
Dla mnie Azjata bez stróżowania to jak właściciel bez majątku, dlatego chciałbym w tym kierunku doskonalić moją sztukę hodowlaną, gdzie celem jest hodowanie tych przepięknych psów i wciąż mam głęboką nadzieję, że tak będzie, bo najbardziej zależy mi na uczciwej pracy i czystości użytku rasy.
Właściwe kształtowanie charakteru pilnującego psów z mojej hodowli traktuję jako swoje motto hodowlane.
Mamy psy pierwotne i dzikie, stworzone i hodowane cały czas na zamówienie człowieka, usportowione do wystaw i rozrywki bicia rożnych rekordów świata. Zręczne, zwinę i szybkie, do przyjaźni, polowania lub stróżowania, dlatego każdy wypuszczony z hodowli pies powinien świadczyć kim jest jego Pan.
Dlatego Pluszki geny stawiam wysoko i przypuszczam, że będą mieć duże znaczenie dla użytku hodowlanego i powinny przetrwać właśnie dla dobra gatunku, by on nie zaginał na zawsze. Jest to perspektywa warta wysiłku.
Chyba, że ten wspaniały charakter Azjatów skasują testy psychiczne. Co z tego jak reproduktor czy suka hodowlana na wystawie merda w ringu ogonkiem ma proste ząbki ładne oko i na obcym terenie zaliczy testy, a na swym terenie w głowie będą mieć pustkę ?
T
esty nie patrzą na mądrość psa i dlatego będziemy długo czuć skutki wprowadzenie tych przepisów - to jest USTAWOWA ZBRODNIA WYMIERZONA TEJ WSPANIAŁEJ RASIE.
Tu uczciwy hodowca powinien zdecydować, który z jego psów powinien nadawać sie do rozmnażania a który nie. Piszę tylko o psach stróżujących, nie interesuje mnie Azjata pokojowy czy skaczący po ludzkich rękawach treningowych czy przez płotki treningowe, jak ktoś chce mieć takiego to chyba sam go nauczy.
Pluszka pomału chyba zaczyna dojrzewać, jej zachowanie i charakterach też się chyba zmienia,
Więź miedzy siostra a bratem miotowym - Paytarem pomału ginie i jest już prawie niewidoczna
Zauważyłem ostatnio, że Pluszka randkuje z małym Hamerkiem, który sie do niej zaleca - tworzą parę i chyba umawiają się na psie randki, bo spędzają ze sobą więcej czasu. Ciekaw jestem co tam sobie wyznają, trudno mi zgłębić ich myśli, zachowują się jak ludzkie dzieci, tryska z nich romantyczny nastrój takich małych pociech.
Niczego więcej nie pragnę dododać do tego opisu, ja tylko wyrażam swą obserwacje i ufam swoim psom. Pozostawiam i poddaje w takiej formie moje opinie, a oceny , co słuszne czy nie słuszne pozostawiam wszystkim Odwiedzającym, jaki ma być pies najlepszy do stróżowania.
|